Grabiec twierdzi, że Święczkowski to "przestępca". Będzie pozew?
"Prezes Trybunału Konstytucyjnego Pan Bogdan Święczkowski wzywa Pana Jana Grabca do publicznych przeprosin i wycofania się ze skandalicznych słów pod jego adresem. W przeciwnym razie Prezes TK wystąpi z pozwem o ochronę dóbr osobistych i złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zniesławienia" – czytamy w serwisie X.
Wpis odnosi się do słów Grabca z Sejmu. – Co z Trybunałem Konstytucyjnym będzie? Bo cały czas trwa sytuacja patowa, sędziowie siedzą na korytarzu. To jest uwłaczające dla nich i też dla Państwa – zapytała polityka rządu Donalda Tuska jedna z dziennikarek.
– Ewidentnie prezes Trybunału łamie prawo i powinien ponieść z tego tytułu konsekwencje – odparł polityk. – Myślę, że to jest kwestia tygodni, może miesięcy, kiedy tak się stanie. Mam nadzieję, bo chcemy być państwem praworządnym. Ktoś, kto na tak wysokim stanowisku łamie prawo i nie dopuszcza do pracy konstytucyjnego organu osób, które zostały do niego wybrane prawidłowo, zgodnie z przepisami, po prostu łamie prawo. Jest przestępcą i to powinno zostać rozliczone – dodał Grabiec.
"Ślubowanie" sędziów w Sejmie
9 kwietnia w Sali Kolumnowej Sejmu odbyła się zainicjowana przez wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego uroczystość "ślubowania". Sześcioro sędziów złożyło przysięgę "wobec prezydenta", choć Karola Nawrockiego nie było na miejscu. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wręczył sędziom sejmowe uchwały o wyborze na członków TK. W "ślubowaniu" w Sejmie udział wzięli: Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski, a także Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek, którzy tydzień wcześniej jako jedyni złożyli właściwą przysięgę w Pałacu Prezydenckim.
Prezes TK nie dopuszcza szóstki, która "ślubowała" w Sejmie, do orzekania. Święczkowski przekonuje, że legalne ślubowanie wymaga fizycznej obecności prezydenta.
Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał zabezpieczenie, w którym nakazał, aby właściwe polskie władze "powstrzymały się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm w dniu 13 marca 2026 r.". Wniosek do ETPCz złożyła grupa sędziów, która nie została dopuszczona do orzekania w TK.
Trybunał wskazał, że "do kompetencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie należy orzekanie w zakresie ustroju konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej ani wykonywanie zadań sądu pracy. Nie może także zobowiązywać jakiegokolwiek polskiego organu, w tym rządu, do ingerowania w kompetencje najwyższego organu władzy sądowniczej, jakim jest Trybunał Konstytucyjny".